Strony

środa, 20 lipca 2016

Stary Książ - Wąwóz Pełcznica - Przełomy pod Książem


Od 2005 roku na terenie Polski jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać parki linowe. Niedaleko Wałbrzycha znajduje się jeden - „Park Aktywności – Czarodziejska Góra” w Jedlinie Zdrój. Mimo lęku wysokości przeszłam tam trasę standard i ekstremum. Nie lada wyczyn jak na osobę, która boi się stanąć na szczycie drabiny (nawet okna myję z asekuracją :), a do tego jest wzrostu Frodo Bagginsa z Władcy Pierścieni, i by zapiąć zabezpieczenie musi podskakiwać na podeście. Tętno 200, nogi jak z waty, purpura na policzkach i tak przez całą trasę, ale dałam radę. Radość „po” nie do opisania ;) Do zaliczenia została mi jeszcze tyrolka – obecnie zbieram się w sobie. Polecam każdemu takie „czarodziejskie” miejsce.


Jeśli jednak nie stać Was by skorzystać z atrakcji parku linowego, a lubicie spacerować i od czasu do czasu podnieść sobie lekko ciśnienie proponuję wybrać się na wycieczkę wokół Zamku Książ. Trasa około 14 km.


Początek Podzamcze, przechodzimy obok Kościoła pw. Św. Anny na ul. H. Wieniawskiego i wchodzimy na zielony szlak. Pierwszy checkpoint to Spisz – wzniesienie 391 m n.p.m. Następnie dochodzimy do ruin Starego Książa.



W połowie wysokości między rzeką a ruinami znajduje się żółty szlak. Podążając nim mamy okazję przejść po licznych kładkach, które zostały wybudowane w 2001r. Dalej idziemy Wąwozem Pełcznicy. Po drodze mijamy pozostałości po pomniku ku pamięci przedwcześnie zmarłych synów Jana Henryka VI Hochberga, a także naturalny pomnik przyrody „Cis Bolko”.




Zataczamy koło i za cisem wchodzimy na czerwoną ścieżkę spacerową, którą dojdziemy prawie pod sam Zamek Książ. Cichaczem, zwinnie omijając hordy turystów, przechodzimy przez drogę dojazdową do zamku i dalej podążamy szlakiem niebiesko – żółtym do Pełcznicy. Teren ten nosi nazwę „Przełomy pod Książem”. Trasa ponownie prowadzi przez liczne mostki, które mogą sprawić, że będziecie chcieli przykleić się do skały, marząc o tym by już nigdy jej nie puścić... Dobra... trochę przesadziłam, ale na kimś, kto ma lęk wysokości ścieżka robi wrażenie. Gdy znajdziemy się przy rzece, możemy dalej trzymać się szlaku i ponownie dotrzeć na Stary Książ, bądź skręcić w lewo i iść wzdłuż koryta rzeki, aż do wyjścia na Podzamcze.

Dla mnie miejscem startu i mety był Lidl na Podzamczu, Wy możecie zacząć i zakończyć swoją wyprawę w dowolnym miejscu. Miłego spacerowania czytacze:)


P.s. Trasę da się pokonać rowerem, ale są miejsca gdzie trzeba zsiąść z roweru i go przeprowadzić:)












2 komentarze:

Zapraszam do pozostawienia komentarza. Będzie mi niezwykle miło:)