Strony

środa, 29 marca 2017

Podgórze - Góra Barbarka - Stara Lokomotywownia - Cerkiew pod Wezwaniem Wszystkich Świętych


„Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna” lecz pot z niej nie spływa:
Rdzewieją żeliwa!


 
Gdy byłam małą dziewczynką miałam okazję „prowadzić” lokomotywę z Dworca Głównego na Dworzec Szczawienko. Specjalnie użyłam czasownika w cudzysłowie, ponieważ jest on mocno przerysowany. Prawdą jest, że przesiedziałam całą trasę wraz z maszynistą w kabinie sterowniczej, posłuchałam historii o tym do czego służą poszczególne przyciski i dźwignie, a na koniec wycieczki dostąpiłam zaszczytu zrobienia „tu tuu”. Wydanie sygnału dźwiękowego przez pociąg było największą atrakcją wycieczki i myślę, że gdybym współcześnie mogła sunąć po torach lokomotywą, wzbudziło by to we mnie taki sam entuzjazm... Uśpione dziecko, tylko czeka by je obudzić, więc chyba czas wybrać się na wyprawę do Jaworzyny Śląskiej?... Może kiedy indziej, dzisiaj zabiorę Was za to, za tory Dworca Głównego w Wałbrzychu do starej lokomotywowni, dwóch wież ciśnień, nad staw dla amatorów wędkarstwa, sztolni Ernestine i na szczyt Góry Barbarka (635m.n.p.m.).

czwartek, 16 marca 2017

Bieszczadzkie klimaty



Gdy niedźwiedzie budzą się ze snu zimowego, a wierzby obłażą kotkami, w moim ciele ożywają krwiożercze synapsy, które niczym zombie mózgu pragną WAKACJI. Jestem jak przeciętny mężczyzna myślący o seksie, 18 razy dziennie w mojej głowie pojawia się wizja mitycznych 10 dni spędzonych z dala od domu. W tym roku jest nie inaczej, marzę o tym by rzucić wszystko i wyjechać w hmmm Bieszczady?!… Nie… Bieszczady rządziły w 2016 roku, ale jak tu się im oprzeć – wspomnienia pojawiają się same.